Nie ma /mlnych wątpliwości co do tego, że choć jestem dobrym ojcem, io j1 Iową rodziny zawsze była Caroline. Poświęciła swoje życie il/.ifciom, a one odpłacają jej jak tylko mogą najlepiej. Jeśli wy-h|c/,yć opowieści o Frankym Furbo, jestem prawie w ogóle nie-potrzebny. ramilla mieszka na małej wysepce w północnej części archi­pelagu japońskiego. Jest oceanografem, zajmuje się wielorybami t delfinami. Próbuje powstrzymać Japończyków od poławiania l vi h wspaniałych zwierząt. Nasze dzieci naprawdę wybrały sobie niepospolite zajęcia. Trudno wręcz uwierzyć, że wszystko to za-r/.cło się w naszym małym domku. Powinienem jednak w końcu powiedzieć — to ja jestem naj wię-k-./yin dziwadłem w tym domu. Myć może, jak twierdzili wojskowi psychiatrzy, nie mam wszy-'.tk 11-h klepek w porządku. Wiem, że nie potrafię spojrzeć w czarną pustkę bytu, a może niebytu, bez pomocy.